środa, 11 czerwca 2014

Hello Berlin!

 Berlin zawsze był dla mnie miastem zagadką. Nie umiałam go sobie nigdy w żaden sposób wyobrazić, aż do momentu gdy kiedyś, przypadkiem przełączając kanały w telewizji trafiłam na film kręcony w Berlinie...zauroczyłam się niezwykłością i pięknem tego miasta, pomyślałam: Muszę tam pojechać!
Już na miejscu wszytko się zgadzało. Berlin rzeczywiście jest innym miastem, wydaje mi się  jednak, że  nie każdemu ta 'inność' będzie odpowiadała i nie każdy będzie się tu dobrze czuł. To co mi najbardziej przeszkadzało to pewnego rodzaju chaos i niechlujstwo, które dało się zauważyć na brudnych ulicach, pooblepianych wlepkami słupach i dziwnym ubiorem Niemców. Spacerując po Belinie nie da się nie zauważyć mnogości różnych kultur i religii, to wszytko sprawia, że miasto nabiera charakteru i moim zdaniem zyskuje na atrakcyjności. Oprócz tego, zacierając historyczne stereotypy, muszę przyznać, że Niemcy mimo tego, że z zewnątrz sprawiają wrażenie oziębłych i obojętnych są niesamowicie pozytywnym i serdecznym narodem. Każdego wieczoru ulice Berlińskie budzą się do życia, a miasto wydaje się być jeszcze bardziej barwne...
Podczas kilku długich spacerów, na które wybraliśmy się z Kamilem ciągle szukałam tych  fascynujących miejsc z filmu..i czułam się trochę zawiedziona, bo zamiast tego na drodze stawały mi rozkopane ulice i remontowane budynki lub przebudowy. Okazało się, że bez sensu szukać daleko, bo to co najpiękniejsze jest w zasięgu ręki... dzielnica w której mieszkaliśmy pokazała nam najpiękniejsze zakątki i perełki Berlina. Zapraszam na długą fotorelację, miejsc, które zapadły w pamięć i będą kojarzyć się z tym 'pięknym Berlinem' :)