piątek, 24 maja 2013

Etno & hippie

 Od pewnego czasu choruję na 'muzykomanię' ;). Choroba ta objawia się niewyobrażalną chęcią słuchania muzyki, ale nie taką zwyczajną chęcią. Chyba mogę nazwać to muzycznym nałogiem, bo nie mogę wytrzymać dłużej niż 5 min bez jakiejś ulubionej piosnki, która ciągle siedzi mi w głowie. Paradoksem jest to, że nawet kiedy wracam do domu późnym wieczorem, jestem meeega zmęczona, siadam przy komputerze, zakładam na uszy słuchawki i zaczynam szperać w internecie w poszukiwaniu czegoś nowego. A gdy znajdę już jakąś perełkę to mam problem z położeniem się spać, bo ciągle mam ochotę jej słuchać, a przycisk replay jest wręcz katowany przeze mnie :).
A u mnie dziś mix etno, hippie i afrykańskich akcentów. Ostatnio uwielbiam takie klimaty i świetnie się w nich czuję :)

|sweter-siostrzany ;)| kapelusz-no name| naszyjnik -PARFOIS| torebka, buty- sh| jeans- New Look|



Wszystkim już zapewne znane, ale w nieco innej odsłonie
Zachęcam do posłuchania! :)


wtorek, 14 maja 2013

Raspberry maxi skirt

Ostatnie dni to była jakaś masakra. Spanie po 4,5 godziny, ciągle w biegu i brak czasu na wszytko. Nadal mam milion rzeczy do zrobienia w domu i na studia, a dni ciągle wydają się zbyt krótkie. Nie znoszę tego uczucia kiedy nie wiem 'w co ręce włożyć'. Priorytetem stało się jednak napisanie pracy przejściowej inżynierskiej i najbliższe tygodnie mam zamiar w pełni jej oddać. Oprócz tego, nieuchronnie zbliża się czas opuszczenia mojego dotychczasowego mieszkania, w którym bądź co bądź spędziłam 3 lata i zdążyłam się do niego przyzwyczaić. Świadomość ta nieco mnie przeraża choć z drugiej strony bardzo się cieszę, bo wiem, że wraz z nowym lokum bardzo dużo się zmieni, a ja przecież lubię zmiany :).
A teraz coś o spódnicach maxi. I tu się zaczyna..... Jejuuu jak ja uwielbiam zwiewne spódnice do ziemi! :)). I to co mnie najbardziej boli,  że natura, a raczej geny nie obdarowały mnie wysokim wzrostem przez co ciągle mam opory przed kupnem tego typu spódnic i sukienek, a oglądanie ich po czym odwieszanie z powrotem na wieszak przychodzi mi z wielkim bólem serca, bo w głowie cięgle siedzi myśl 'masz przecież 161 cm wzrostu będziesz wyglądała w niej jak kasnoludek' :D. Ostatnio jednak zrodził się we mnie pewnego rodzaju bunt, bo niby dlaczego muszę sobie odmawiać tego co mi się podoba? Po co rezygnować z czegoś tylko dlatego, że ktoś kiedyś uznał, że długie nogi to klucz do pięknego wyglądu, albo jakaś wyrocznia mody czegoś zabrania? I dlatego pokazuję Wam moją pierwszą malinową spódnicę maxi :). Kilka dni temu nabyłam drugą w ślicznym kolorze cappucino i na pewno zdążę ją jeszcze pokazać. Jeszcze tylko wysokie buty i mój malutki wzrost zapomni kiedy ostatnio był malutki :)
leather jacket- Mohito, blouse- New look, skirt-sh, shoes-no name, bracelets-Reserved

niedziela, 12 maja 2013

X- factor ;)

Wczoraj udało mi się po raz drugi uczestniczyć w nagraniu trzeciej edycji X-factora ;). Koncert był świetny, a ja bawiłam się wspaniale. Z każdym tygodniem coraz trudniej wytypować osobę, która ma opuścić program, bo każdy uczestnik jest na prawdę dobry :)



niedziela, 5 maja 2013

Jeans

Wymyślony w XIX w. przez Leviego Straussa z myślą o górnikach i farmerach przetrwał praktycznie w niezmienionej formie do dziś. Uwielbiany przez młodzież jak i dorosłych, noszony do eleganckich koszul czy marynarek tworzy strój elegancki, zaś w połączeniu z t-shirtem lub koszulą w kratę staje się wygodnym ubraniem na co dzień. Mało kto nie kocha dżinsu, niezależnie czy występuje w postaci kurtek, spodni lub spódniczek. Jego fenomen tkwi chyba w tym, że jest bardzo wytrzymały, pasuje niemalże do wszystkiego i nie ma osoby która wyglądałaby w nim źle :). Dżins jest klasykiem, w którym zawsze będziemy dobrze i modnie wyglądać. I gdy nadchodzi taki dzień kiedy staję przed szafą i myślę sobie 'nie wiem w co się ubrać', to dżinsowe spodnie w płączeniu z wyrazistą bluzką lub koszulą w kratę zawsze zdają egzamin.
Dziś strój, który nazywam takim moim 'codzieńniakiem'. Bardzo uniwersalny, wygodny sprawdzający się w wielu sytuacjach :)